Jak ruchy pomagają Kościołowi w Polsce w jego odnowie? Listopadowe Spotkanie Plenarne ORRK było czasem przyglądania się, co ruchy i stowarzyszenia katolickie robią na rzecz odnowy Kościoła. Taka refleksja aktualnie jest o tyle ważna, że Kościół w Polsce doświadcza różnych trudności, niektórzy nawet mówią o pewnym kryzysie. Podczas naszego spotkania koncentrowaliśmy się na tym, co dobrego robią ruchy na rzecz Kościoła, aby mógł on jeszcze bardziej dynamicznie się rozwijać w myśl zasady zło dobrem zwyciężaj. Kończy się rok kalendarzowy i wtedy zwykle dokonuje się pewnych podsumowań. Dla ruchów był to dobry rok, zwiększyła się ilość członków ruchów, coraz bogatsze są formy naszego apostolatu, oby następny rok był kontynuacją tego dobrego powiewu Ducha Świętego.

Świeccy nie mogą być infantylni, zabiegajmy o ich dojrzałość.
Do czucia sercem Kościoła matki i spoglądania na innych jak na braci zachęcał Papież członków i konsultorów Dykasterii ds. Świeckich, Rodziny i Życia. Wiele miejsca poświęcił roli świeckich. Zaznaczył, że nie mogą być infantylni, lecz powinni był dojrzali, autonomiczni i pełni inicjatywy. Podkreślił, że w ich formacji kluczową rolę odgrywa modlitwa, codzienna zażyłość z Bogiem i sakramenty. W Watykanie odbyła się pierwsza sesja plenarna Dykasterii ds. Świeckich, Rodziny i Życia. Powstała ona przed dwoma laty. W ramach redukcji liczby watykańskich urzędów przejęła ona obowiązki dwóch papieskich rad: ds. świeckich i rodziny. Franciszek zauważył, że dykasteria ta musi podejmować swą pracę z punktu widzenia Kościoła matki. „Chodzi tu przede wszystkim o przejście z perspektywy lokalnej do powszechnej. Kościół nie utożsamia się z moją rodzimą diecezją, z ruchem, do którego należę, pewną szkołą teologiczną czy tradycją duchową, w której zostałem uformowany. Te nasze małe ograniczenia, tak często jesteśmy do tego przyzwyczajeni, nieprawdaż? Kościół jest katolicki, jest powszechny i ma o wiele szerszy zasięg, o wiele szerszą duszę, jest bardziej «wielkoduszny», niż mój osobisty punkt widzenia. Czuć sercem Kościoła oznacza więc czuć na sposób katolicki, powszechny, obejmując wzrokiem cały Kościół i świat, a nie jedynie jedną część”.

Serwis ORRK nr 114